Martin Scorsese i jego doswiadczenie smierci w 1978r.

I wtedy zrobiłem ten wspaniały film, Ostatni Walc (1978). Mogę powiedzieć, że jest dobry ponieważ większość jest efektem pracy innych ludzi. Praca Robbie Robertsona, praca Boba Dylana, praca Van Morrissona, praca Joni Mitchell. Byłem w stanie zrobić to w pewien sposób, poeksperymentować. Wyszło całkiem nieźle w kontekście montażu; Yeu-Bun Yee oraz Jan Roblee wykonali piękną pracę. Dwa lata zajął mi nadzór; jest to oczywiście film, którego byłem reżyserem, lecz to im należy przyznać największe zasługi.
Pamiętam, oglądając ten film podczas otwarcia w Cinerama Dome, że jest to najlepszy film, który do tej pory stworzyłem i pomyślałem - nadal nie jestem zadowolony. To nie jest tak, że musisz być szczęśliwy każdej minuty swojego życia, ale nie było poczucia twórczej satysfakcji. Wiedziałem wtedy, że mam kłopot, wystąpiła pustka, nie było nic więcej.

...Więc wziąłem więcej narkotyków! I w końcu zemdlałem.

...

Czytaj dalej